Eektrofizjologia

Filed Under (Uncategorized) by admin on 30-08-2016

0

W celu więc odprowadzenia prądu od tkanek du Bois-Reymond sporządził naczyńka cynkowe naamalgowane od wewnątrz, do których nalewał siarczanu cynkowego, a następnie zanurzał warstwę bibułki, która tym rozczynem nasiąkała. Na tę nasiąkniętą rozczynem siarczanu cynkowego bibułkę układał poduszeczki zwilżone rozczynem chlorku sodowego, po umocowaniu za pomocą gumki ułożonej na powierzchni bibułki drewnianej przykrywki i ustawiwszy naczyńka na izolującej podstawce miał już elektrody zupełnie gotowe. Dwa takie naczyńka łączył następnie za pomocą kontaktów z galwanometrem i ustawiwszy jedno naprzeciw drugiego w nieznacznej odległości, układał na poduszeczkach badaną tkankę. Jeżeli przytem galwanometr wykazywał istnienie jakiegoś prądu, prąd ten mógł pochodzić tylko od siły elektromotorycznej, którą badana tkanka posiadała. Już sam cłu Bois-Reymond w późniejszych badaniach tę formę elektrod zamienił na rurki szklane, które od dołu były zatkane czystą gliną zamieszaną z rozczynem fizyologicznym soli kuchennej. Części gliny plastycznej, występującej z rurki można było nadawać rozmaity kształt np. stożków, które służyły do połączenia z tkanką. Do rurek szklanych nalewano zgęszczonego siarczanu cynkowego i zanurzano amalgamowane pałeczki cynkowe, samą zaś rurkę za pomocą osobnych szklanych pręcików umocowywano na specyalnej statywie. Ponieważ stożki z plastycznej gliny, stykające się z wilgotną powierzchnią mięśnia, zmieniały swój kształt i rozmazywały się po powierzchni mięśnia lub innej tkanki, późniejsi badacze próbowali je zastąpić zwykłymi pendzelkami, które były wtłaczane zamiast gliny do szklanych rurek. Jednakże takie pendzelkowe elektrody oprócz wielkiego oporu posiadały jeszcze tę ujemną stronę, że przepuszczały siarczan cynkowy bardzo prędko i wskutek tego zabijały żywą tkankę. Z różnych kombinacyi, które w tym celu były stosowane, najpraktaczniejszą okazała się następująca; Rurki szklane, okrągłe od mm. średnicy za pomocą osobnej klamry utwierdza się na szklanej nóżce przytwierdzonej do statywu du BoisReymonda. Do zamknięcia rurki od dołu służy podobnie jak w elektrodach du Bois-Reymonda plastyczna glina zamieszana z rozczynem soli ; warstewka gliny powinna mieć szerokość od 3—4 mm. Do warstwy gliny przyklada się stożek z hubki brzozowej, używanej przez rysowników do retuszowania, długi około 2 em., grubością zaś w suchym stanie dokładnie dopasowany do szerokości rurki. Stożek ten przed wstawieniem do rurki zanurza  się do rozczynu soli, z którym była zarobiona glina i gdy napęcznieje i rozmoknie, grubszym końcem przykłada się do gliny i wtłacza się do rurki razem z gliną na głębokość 5-—6 mm. Przytem należy zwracać uwagę, ażeby zetknięcie stożka z gliną było jak najdokładniejsze i ażeby między gliną a hubką nie było ani jednego pęcherzyka powietrza, Oczywiście przy wtłaczaniu stożka do rurki rozczyn soli, którym była nasiąknięta hubka, zostaje części wyciśnięty, lecz wystarczy zanurzyć ją ponownie do rozczynu soli, ażeby na powrót najdokładniej w tym rozczynie napęczniała. [hasła pokrewne: gabinety stomatologiczne, Kosmetyki ekologiczne, tampony czy podpaski ]

Comments are closed.